Pier Giorgio Frassati (autor)

Tytuł i podtytuł:     Listy
Cena okładkowa:     59 zł
Oprawa:     twarda
Liczba stron:     580
Format:     B5
Język:     polski, tłumaczenie z języka włoskiego (Lettere) Zygmunt Kubiak i ks. Jarosław Migus
Wydanie:     trzecie rozszerzone
Data wydania:     30.09.2026
Dostępne formaty:     książka drukowana
ISBN:     9788367895378

Opis

Pier Giorgio Frassati (1901–1925) – włoski charyzmatyczny działacz społeczny i polityczny, student Królewskiej Politechniki w Turynie, Wydziału Inżynierii Mechaniki Przemysłowej, kierunek inżynieria mechaniczna ze specjalnością inżynieria górnicza, członek Conferenza di San Vincenzo de’Paoli (Konferencji św. Wincentego à Paulo), Federazione Universitaria Cattolica Italiana, FUCI (Włoskiej Katolickiej Federacji Uniwersyteckiej), Società della Gioventù Cattolica Italiana, SGCI (Towarzystwa Włoskiej Młodzieży Katolickiej) i Partito Popolare Italiano (Włoskiej Partii Ludowej), tercjarz dominikański, współzałożyciel nieformalnej studenckiej grupy alpinistyczno- turystycznej Società dei Tipi Loschi (Towarzystwa Ciemnych Typów), w pełni oddany służbie bliźnim, nazywany „apostołem najuboższych”, a przez kardynała Karola Wojtyłę – „człowiekiem ośmiu błogosławieństw”, od 2025 roku święty Kościoła katolickiego, patron młodzieży, studentów, ludzi gór i Akcji Katolickiej. Zwykły, chociaż niezwyczajny człowiek. Stawiany przez kolejnych papieży za wzór młodym całego świata.

 

W 1990 roku papież Jan Paweł II beatyfikował Pier Giorgia Frassatiego. Jest dziś uznawany za patrona młodzieży, studentów, sportowców i ludzi gór. Jego dewiza „Verso l’alto!” („W górę!”) stała się symbolem dążenia do Boga i życia pełnego wiary. W 2025 roku papież Leon XIV kanonizował Frassatiego.

 

"Żył na całego! I wielowymiarowo! Wszyscy wiedzą, że kochał góry. Mniej z nas wie, że lubił też żaglówki. W listach widzimy go jednak, jak z równą pasją zwiedza galerie obrazów i muzea, chodzi do teatru, stoi kilka godzin w kolejce po bilety do opery, rozkochany jest we włoskiej literaturze, ale również w osiągnięciach inżynierii i techniki. To ostatnie wiąże się oczywiście z jego studiami. Tu bywa różnie: z reguły zdaje, ale raczej słabo, czasem oblewa egzaminy – nie pasuje do modelu świętego z dawnych żywotów, który we wszystkim i zawsze musi być najlepszy. […] ma wszelkie prawo zafascynować sobą – i swoją wiarą – młodych z Polski i ze świata. Sam młody, zaangażowany, emocjonalny, człowiek, któremu nigdy nie było „wszystko jedno”, spójny i pełen wewnętrznego pokoju, którego źródła upatrywał wyłącznie w wierze. Bez kompleksów, zdecydowany, mocny, a przecież wcale nie pyszny czy pewny siebie."

 

Z Przedmowy kard. Grzegorza Rysia